Pozdrawiamy społeczność Górki z Długopola Zdroju. Przyjechaliśmy tu na obóz Euroweek, gdzie przez 5 dni bierzemy udział w warsztatach, prowadzonych przez wolontariuszy z całego świata. Na razie poznaliśmy przemiłych ludzi z Francji, Kenii, Wietnamu, Ukrainy, Azerbejdżanu, Indii oraz Filipin, ale codziennie grupa poszerza się o nowych prowadzących, więc nie ma mowy o rutynie czy też nudzie.  

Przyjechaliśmy tu wczoraj, zwiedzając po drodze kopalnię  złota i osadę górniczą w Złotym Stoku. Przesympatyczni przewodnicy przenieśli  nas w czasy średniowiecza. Dzięki zabawnej przewodniczce  Marcie – „królowej sucharów” – poznaliśmy etapy wydobywania drogocennego kruszcu. Dowiedzieliśmy się, że w tej największej w Europie kopalni wydobyto 16,5 tony tego szlachetnego metalu, co jest imponującą liczbą, ponieważ z tony kamienia można pozyskać zaledwie od 3 do 6 gramów złota.

W osadzie górniczej zobaczyliśmy i praktycznie sprawdziliśmy jak ludzie nie znając pojęcia „fizyka” doskonale rozumieli jej prawa i potrafili je wykorzystać aby ułatwić sobie bardzo ciężką pracę. Niektórzy z nas przekonali się jak niewiele siły muszą włożyć w podniesienie pięciotonowego ciężaru jedną ręką lub przesunięcie go za pomocą rolek transportowych. Na własnej skórze przekonaliśmy się co  oznacza zwrot „chodzić w kieracie”.

W domu kata mogliśmy usiąść na krześle inkwizytorskim, na którym sadzano ówcześnie czarownice oraz poznać inne narzędzia tortur, takich jak Madejowe łoże czy przyrząd do pozbywania się migreny. Na wieki ;-) Na koniec otrzymaliśmy prezent od samego kata – wolność.

Wieczorem wolontariusze poprzez zabawy integracyjne (rzecz jasna w języku angielskim) umożliwili nam zapoznanie się z młodzieżą z innych miast – Wrocławia, Torunia, Chorzowa oraz Polkowic. Dzisiaj od rana bierzemy udział w warsztatach rozwijających naszą kreatywność i spontaniczność. Dzięki kontaktowi z ludźmi z innych środowisk uczymy się otwartości i tolerancji.

A jutro wycieczka…

Relacja z 31 marca

Dzisiaj zwiedziliśmy kompleks Riese (kryptonim „Olbrzym”) znajdujący się w Osówce w Górach Sowich. Jest to tajemniczy obiekt, którego przeznaczenie nie jest znane do dnia dzisiejszego, gdyż nie zachowały się żadne związane z nim dokumenty. Najczęściej podawana hipoteza - , miała to być jedna z kwater Hitlera.  To podziemne miasto wywarło na nas ogromne wrażenie. Oprócz przejścia korytarzami o długości 1700m (z których niektóre były wysokie na 7-8m) przepłynęliśmy część trasy łodzią i w ciemnościach w atmosferze grozy pokonaliśmy ekstremalny odcinek po rozkołysanym moście sznurkowym i kłodach, które uchroniły nas od kąpieli ;-)

Po powrocie przygotowywaliśmy prezentacje o naszych miastach i szkołach, które następnie przedstawiliśmy. Jeden z wolontariuszy przeniósł nas w kolorowy świat egzotycznych Indii.

A teraz tradycyjnie dyskoteka…

Ostatni dzień pobytu

Ostatni dzień pobytu na obozie był sprawdzianem naszej kreatywności i umiejętności współpracy. Rozpoczął się tradycyjnie od rozgrzewki nie tylko językowej ale i sprawnościowej. Po niej byliśmy gotowi do podjęcia czekających na nas wyzwań, tj. debata Oxfordzka, warsztaty dotyczące tożsamości czy stawianie czoła zadaniom z pozoru niemożliwym do wykonania - czyli Mission Impossible. Ta ostatnia była jednym z najciekawszych i najbardziej zaskakujących. Dzięki niej odkryliśmy kilka talentów: artystycznych, wokalnych a przede wszystkim aktorskich. Rola Rambo była nieoceniona. Z pewnością zasługuje na Oscara, a co najmniej Tadeuszka :-) Jednym z zadań misji było narysowanie karykatur wolontariuszy, w którym mistrzowski popis dała Nadia Brzustowska, rysując Shee.

Zadania misji zostały sfotografowane i można je znaleźć w galerii zdjęć.

Mission Iimpossible, dzięki świetnej współpracy wszystkich uczestników, stała się Mission Possible.

Spełnieniem marzeń tych, którzy na Euroweek’u byli nie po raz pierwszy była wizyta Emira z Turcji, okrzykniętego polskim celebrytą. Emir od 6 lat pracuje w wolontariacie w Polsce.

Po prezentacji Vinh’a o Wietnamie przyszedł czas na „secret friends”. Uczniowie losowali wcześniej nazwiska uczestników, dla których mieli przygotować prezent – niespodziankę. Po ich wręczeniu nastąpiła wymiana wrażeń, dotyczących minionych dni i potrzeby organizowania takich przedsięwzięć.

Ostatnim punktem było wręczenie certyfikatów uczestnictwa, a po nim już tylko pożegnania i... zielona noc!

Smutno było rozstawać się z tymi wszystkimi wspaniałymi ludźmi, z którymi zdążyliśmy się zżyć w ciągu tych czterech intensywnych dni. Ale jesteśmy pewni, że to nie nasza ostatnia przygoda z Euroweek.

Na otarcie łez, w drodze powrotnej, zwiedziliśmy Wrocław. Sympatyczny przewodnik Dawid oprowadził nas po najciekawszych miejscach tego pięknego miasta.

Powrót do szkolnej rzeczywistości z pewnością nie będzie łatwy...

Opinie uczniów o pobycie na obozie Euroweek

Obóz Euroweek, w którym miałam okazję uczestniczyć, był z pewnością jednym z najfajniejszych doświadczeń w moim życiu. Niesamowicie ciepli ludzie, pełna miłości atmosfera i ogromny kopniak motywacji to tylko jedne z kilku rzeczy, które wyniosłam z tego spotkania. Dowiedziałam się mnóstwa ciekawych informacji od ludzi, którzy pochodzą jakby 'z końca świata,' brałam udział w niecodziennych zadaniach i wyzwaniach, zbliżyłam się do moich szkolnych znajomych. Zdecydowanie polecam wszystkim wzięcie udziału w Euroweeku w przyszłości, gdyż daje to możliwość naprawdę łatwego otworzenia się na świat i poszerzenia własnych horyzontów. Jeśli kiedykolwiek będę mieć szansę to potworzyć, na pewno z tego skorzystam!

 

Euroweek bardzo mi się podobał. Wolontariusze dzielili się wiedzą, pomogli nam zrozumieć jak ważny jest rozwój swojej osobowości. Te wspaniałe osoby sprawiły, że zmieniliśmy swoje spojrzenie na świat i samych siebie. Uświadomili nam, że w życiu nie można tylko brać, ale przede wszystkim dawać jak najwięcej z siebie. Ciepło bijące od wolontariuszy i ich pogoda ducha sprawiły, że czuliśmy się jak w domu.

 

Euroweek, czyli Szkoła Liderów, już drugi raz pozwolił mi zebrać ciekawe doświadczenia i przeżycia, jakich nie mogłabym się spodziewać po żadnym innym obozie. Jako że wszystkie zajęcia były prowadzone w języku angielskim, było to świetną możliwością do jego poprawy i zdobycia doświadczenia w zakresie posługiwania się nim w codziennych sytuacjach. Te kilka dni spełniły moje oczekiwania w stu procentach, szczególnie biorąc pod uwagę prowadzących warsztaty - wolontariuszy z różnych krajów z całego świata, m.in. - Francji, Kenii, Wietnamu, Ukrainy. Co do warsztatów, to moim zdaniem najciekawsze z nich odbywały się na końcu, czyli debata oksfordzka oraz "Mission Impossible". Pozwalały one zintegrować się wszystkim uczestnikom z różnych szkół, dając tym samym do zrozumienia jak duże znaczenie ma praca w grupie. Oprócz zajęć w ośrodku miałam również możliwość do zwiedzenia podziemnego miasta Osówka, co było interesującym doświadczeniem, jak i ostatniego dnia, udana wycieczka po Wrocławiu. Myślę, że poleciłabym udział w tym obozie każdemu, kto nie miał jeszcze takiej okazji. Wyjazd ten na długo pozostanie w mojej pamięci, a zdobyte doświadczenie postaram się wykorzystywać jak najlepiej.

 

Dla mnie Euroweek nie jest zwyczajnym obozem. To przygoda, którą możemy przeżyć dzięki wspaniałym wolontariuszom. Mogliśmy przenieść się do innych krajów, poznać tamtejszą kulturę, przyrodę, usłyszeć niesamowite historie, które napisało życie. Euroweek zmienił moje poglądy na wiele spraw, mogłam podszkolić swoje umiejętności językowe. Serdecznie zachęcam do udziału w tych niezwykłych zajęciach.

 

Srebrna Tarcza

Brązowa Tarcza

Kalendarz

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
27
28
29

100 lat "Górki"

Projekty unijne

 

rpo

 

 

 

Ustawienia szablonu
Wybierz kolor
Red Green Blue Gray
Kolor tła
Kolor tekstu
Czcionka Google
Rozmiar czcionki
Krój czcionki
Scroll to top